„Kolonializm już nigdy nie wróci do Kukrii”. Ali Nišar z wizytą w Guguril

Przewodniczący Kukryjskiej Rady Narodowej Ali Nišar złożył niezapowiedzianą wizytę w odzyskanym z rąk trizondalskich mieście Guguril na wyspie Damakpur. W trakcie wizyty przewodniczący KRN zwołał krótką konferencję prasową poświęconą aktualnej sytuacji na wyspie.

nishar_wizyta

Wizyta odbyła się w związku z zerwaniem rozmów pokojowych przez Trizondal i dobrowolnym opuszczeniem wyspy przez trizondalskich osadników. Ali Nišar rozmawiał z lokalną społecznością, która była wdzięczna kukryjskim władzom za znacjonalizowanie infrastruktury na wyspie. Przewodniczący odniósł się także do wczorajszego wystąpienia prezydenta Trizondalu, w którym oświadczył, że wraz z ewakuacją Trizondalczyków rozmontowano część instalacji na Damakpurze.

– Nic takiego nie miało miejsa – zapewnił Nišar. – Większość trizondalskich firm nie była zainteresowana działalnością na wyspie nie będącej trizondalską dzierżawą i na polecenie rządu trizondalskiego ewakuowała swój majątek niezwiązany z ziemią. Zaznaczę, że ewakuacja nie miała charakteru masowego i zorganizowanego. Doszło do kilku przypadków rabunku, na szczęście udaremnionego. Kolonializm już nigdy nie wróci do Kukrii.

Przewodniczący został także zapytany przez Kukryjską Agencję Prasową o rzekomych uchodźców kukryjskich. – Panie redaktorze, to wyłącznie propaganda ustępującego prezydenta Trizondalu i zapewniam pana, że nie ma pokrycia w rzeczywistości. Rozmawiałem z przedstawicielami lokalnej społeczności i wiem, że mieszkający na wyspie Harabowie i Serapelowie cieszą się z pełnego włączenia wyspy w granice Kukrii. Do Trizondalu wrócili wyłącznie trizondalscy osadnicy.

Wypowiedzi przewodniczącego KRN jasno wskazują, że fiasko rozmów pokojowych w sprawie wyspy Damakpur doprowadziło do ochłodzenia stosunków na linii Kamankesz-Trizopolis.

Z nieoficjalnych informacji wiadomo, że Trizondal jest zainteresowany pozyskaniem nowego terenu do dzierżawy w innej części Mikroświata.

Reklamy

Ochotnicza Gwardia Narodowa wkroczyła na wyspę Damakpur

Dzisiaj w godzinach porannych dowódca Ochotniczej Gwardii Narodowej Nasrallah Singh poinformował o wkroczeniu kukryjskich wojsk na wyspę Damakpur, znaną także jako Kukryla Mniejsza. Przypomnijmy, że wyspa była dzierżawiona przez Trizondal na mocy surmeńsko-trizondalskich porozumień, a jej dalszy status miały uregulować negocjacje z Republiką Kukrii.

Żołnierze 3 Brygady Piechoty Ochotniczej

Żołnierze 3 Brygady Piechoty Ochotniczej

Kukryjska Agencja Prasowa podaje do publicznej wiadomości treść oficjalnego komunikatu wygłoszonego przez Nasrallaha Singha, w którym wyjaśnione są motywy interwencji:

„Przyjaciele,

Informuję, że na podstawie Uchwały KRN z dn. 26 września br., w dniu dzisiejszym o godzinie 8:15, oddziały 1 Brygady Górskiej oraz 3 Brygady Piechoty Ochotniczej Gwardii Narodowej wkroczyły na wyspę Damakpur, aby wykonać postanowienie wprowadzenia stanu wojennego na tym terytorium. Wyspa Damkpur, pozostając terytorium Kukrii nie była obsadzona do tej pory przez żołnierzy kukryjskich w związku z prowadzonymi negocjacjami dotyczącymi formalności przekazania administracji Republice Kukrii.

Bezpośrednią przyczyną wkroczenia na wyspę były zapowiedzi ze strony trizondalskich czynników oficjalnych co do dążenia do demontażu bądź zniszczenia infrastruktury publicznej znajdującej się na wyspie. Operacja została zrealizowana za wiedzą i zgodą Przewodniczącego KRN.

Wkroczenie miało miejsce z trzech kierunków – desantem morskim od północnego zachodu (z pobliskiej wyspy Prahand) i południa (z wyspy Impur) oraz od strony kontynentu – za pośrednictwem mostu. Most został wcześniej zajęty przez oddział szturmowy i zabezpieczony przez saperów – którzy usunęli materiały wybuchowe pozostawione na nim przez Trizondalczyków.

Około godziny 10:00 oddziały wkroczyły do Guguril, największego miasta na wyspie.  Nie odnotowano oporu zorganizowanych sił trizondalskich, które najprawdopodobniej opuściły wyspę. Zatrzymano jednakże kilkudziesięciu obywateli trizondalskich nie będących stałymi mieszkańcami kolonii, którzy podczas identyfikacji okazali się być personelem wojskowym w cywilu. Odkryto także duży magazyn materiałów wybuchowych – prawdopodobnie zgromadzonych w celu wysadzenia budynków użyteczności publicznej, zapowiadanych przez władze Trizondalu.

Trwa przeszukiwanie budynków publicznych na wyspie przy udziale saperów. W przynajmniej jednym przypadku potwierdzono detonację ładunku – wysadzona została rozdzielnia energetyczna na południowo-wschodnim krańcu wyspy. Obyło się bez ofiar, jednak rejon ten pozbawiony jest energii elektrycznej.
W celu uniknięcia zdalnej detonacji ładunków tymczasowo wyłączona została łączność telefoniczna na całej wyspie, zagłuszana jest też łączność satelitarna i sygnały radiowe.

Jak dotąd operacja odbywa się bez żadnych strat ludzkich, po żadnej ze stron, choć wiadomo o kilku przypadkach wymiany ognia przez żołnierzy kukryjskich z niezidentyfikowanymi napastnikami.  Ludność pochodzenia trizondalskiego nie jest zagrożona, poddana została jedynie szczególnemu nadzorowi. Bez specjalnych przepustek trizondalczycy nie mogą oddalać się od miejsca zamieszkania, skonfiskowana została także posiadana przez nich broń osobista. Gwarantowana jest ich nietykalność osobista i bezpieczeństwo, jak i bezpieczeństwo ich osobistego majątku.

Jako głównodowodzący Ochotniczej Gwardii Narodowej wzywam wszystkich trizondalskich mieszkańców Damakpur do podporządkowania się decyzjom władz kukryjskich i nie stawianie oporu.  Jednocześnie apeluję do władz Trizondalu o powstrzymanie się od działań agresywnych, w szczególności od prób zajęcia wyspy Damakpur i o powrót ścieżki dyplomatycznej w miejsce ekonomicznego szantażu  potencjalnym rabunkiem – który na szczęście stał się obecnie fizycznie niemożliwy. 

Bóg jest wielki!

Głównodowodzący OGN
Nasrallah Singh”

Położenie Damakpuru na mapie Kukrii (kliknij, aby powiększyć)

Położenie Damakpuru na mapie Kukrii (kliknij, aby powiększyć)

Kukria oficjalnie uznana przez Surmenię, Kamankesz świętuje

skitjos-nishar

Władze Republiki Kukrii i Demokracji Surmeńskiej podpisały w minioną niedzielę traktat o wzajemnym uznaniu i nawiązaniu stosunków dyplomatycznych. Tym samym Surmenia oficjalnie uznała niepodległość Republiki Kukrii na ziemiach, które dotychczas stanowiły de iure byłe surmeńskie terytorium powiernicze, lecz faktycznie były kontrolowane przez Kukryjską Radę Narodową.

Uroczysta wymiana dokumentów ratyfikacyjnych wraz ze złożeniem podpisów odbyła się w przedstawicielstwie Kukryjskiej Rady Narodowej w Kaharonei w obecności przewodniczącego KRN Alego Nišara, archonta Surmenii Zenovjosa Skitjosa i efora Eklezji Surmeńskiej Nikosa Anastosigosa. Po podpisaniu traktatu odbył się uroczysty bankiet, na którym przemówienia wygłosili Skitjos i Nišar. Politycy nie szczędzili sobie podziękowań i życzeń pomyślności dla swoich narodów. — Cieszę się niezmiernie, że jestem tym, który demontuje ostatni symbol kolonializmu związany z Surmenią. Ważne jest, abyśmy rozwijali nasze serdeczne stosunki w przyjaźni i budowali partnerstwo w obrębie Orientyki — powiedział Skitjos. Wtórował mu Ali Nišar. — Demokracja Surmeńska ustanowiła nowy, szlachetny i godny naśladowania wzorzec w mikroświatowej dyplomacji — zachwalał Surmenię przewodniczący KRN. — Zaprawdę, Demokracja Surmeńska zadała potężny cios kolonializmowi i imperializmowi, który zagraża społeczności Mikroświata.

Na wieść o podpisaniu traktatu na ulice Kamankeszu wyszły tłumy mieszkańców, by świętować uznanie niepodległości Kukrii. Podobną atmosferę czuć było w stolicy Kukrii jeszcze w zeszłym tygodniu, gdy Kukria przyjęła konstytucję. Kukryjczycy pojawili się z flagami Republiki, niektórzy z nich machają także flagami Surmenii. Widoczne są też liczne transparenty po kukryjsku, jak „Unam Cuqrië!” (niech żyje Kukria). Kilka osób niosło też transparent z surmeńskim „Χβαλα” (dziękujemy).

Uznanie niepodległości Kukrii nie oznacza jednak, że surmeńskie wojska, które stacjonują w kukryjskich miastach w ramach dawnego mandatu, od razu opuszczą Republikę. Tę sprawę ureguluje osobna umowa, nad którą trwają debaty w Kukryjskiej Radzie Narodowej i Eklezji Surmeńskiej. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że oddziały SSO mają pozostać w bazach wojskowych i zakończyć patrolowanie kukryjskich miast, które w pełni przejmie po nich kukryjska Ochotnicza Gwardia Narodowa i oddziały milicji.

Stan wojenny na Wyspach Kukrylskich i Wybrzeżu, KRN formuje wojsko

Kukryjska Rada Narodowa przegłosowała w nocy z piątku na sobotę uchwałę, która powołała do istnienia Ochotniczą Gwardię Narodową i wprowadziła stan wojenny na obszarze Wysp Kukrylskich i na kontynentalnej części Kukrii w zasięgu 50 kilometrów od wybrzeża. Członkowie KRN podjęli decyzję o sformowaniu wojska w związku z zagrożeniem inwazją zewnętrzną.

Uchwała zakłada, że w skład OGN wejdzie 15 tysięcy żołnierzy, z których część będzie pozyskana z dotychczas istniejących jednostek milicji. Jednocześnie wszystkie organizacje porządkowe mają od dziś obowiązek prowadzenia współpracy i udzielania wsparcia Gwardii. Ten sam obowiązek nałożono na organy władzy Republiki Kukrii.

Dowództwo nad OGN powierzono Nasrallahowi Singhowi – pahasztuńskiemu konserwatyście i przewodniczącemu Partii Wiary, który uczestniczył w powstaniu przeciwko kolonialnym siłom Morvanu w 2009 roku. — Dowodziłem oddziałem między innymi podczas obrony przełęczy pahandżirskiej. W trakcie powstania straciłem dwóch braci – Mahmuda oraz Abdulmecida, przez pamięć o których chcę dążyć do tego, aby Kukria była wreszcie wolna od zewnętrznej okupacji. Uważam, że organizacja sił zbrojnych to konieczność — powiedział Singh w czasie debaty nad powołaniem OGN. Singh jako dowódca OGN będzie podlegał kontroli przez Kukryjską Radę Narodową i przyszłe Zgromadzenie Ludowe.

Islamskie oddziały paramilitarne rosną w siłę

W miniony poniedziałek w Lufsze, pahasztuńskiej stolicy Kukrii, podczas corocznych obchodów powstania przeciwko Wolnej Republice Morvan z 2009 r. przywrócono do życia islamską organizację paramilitarną Al-Muharibin (Wojownicy), na czele której stanął Nasrallah Singh. W minioną środę, kilka dni po ogłoszeniu reaktywacji pahasztuńskiej milicji, imam Hadi Hoža ogłosił w Kamankeszu powstanie podobnej organizacji dla muzułmańskich Kukriów o nazwie Saifullah (Miecz Boga).

Pahasztuni i Kukriowie powołali oddziały milicji, by wspierać rządową Milicję Ludową w ochronie porządku publicznego w Kukrii. Obie organizacje deklarują wierność Republice Kukrii, ale podkreślają również silne przywiązanie do religii islamskiej. – Jesteśmy gotowi oddać życie za Niepodległą Kukrię – mówił lider Saifullahu Hadi Hoža. – Dlatego składamy hołd Allahowi i Ojczyźnie.

Obie milicje zorganizowały przemarsze swoich ochotników przez Lufhę i Kamankesz. Korzystając z przywróconego prawa do posiadania broni, część milicjantów była uzbrojona. Organizatorzy marszów poinformowali, że nie doszło do żadnych incydentów.

Nie jest wykluczone, że Al-Muharibin i Saifullah wyrosły w obliczu niepewnych negocjacji z Surmenią i Trizondalem. Należy przypomnieć, że wczorajszej nocy miał miejsce kryzys dyplomatyczny na linii Kukria-Trizondal, który uległ szybkiemu rozładowaniu, lecz zaowocował czasowym zwiększeniem trizondalskiej obecności militarnej na spornej Kukryli Mniejszej. – Jeżeli Trizondal nie zaprzestanie swoich wrogich działań, to przeniesiemy walkę na wasze terytorium, abyście wiedzieli, że nie jesteście nietykalni – zagroził Singh w jednym z wystąpień.

Władze Republiki Kukrii jak dotąd nie udzieliły oficjalnego komentarza na temat islamskich milicji. Przewodniczący Kukryjskiej Rady Narodowej Ali Nišar zaapelował jedynie o zachowanie spokoju na czas negocjacji. – Nie wysuwajmy wobec siebie wzajemnych oskarżeń, gdy już dni dzielą nas od pokojowego ułożenia się zarówno z Surmenią, jak i z Trizondalem – mówił Nišar. Kukryjska Agencja Prasowa nie otrzymała jednak odpowiedzi na pytanie, kiedy dokładnie negocjacje miałyby się zakończyć i z jakim rezultatem.

Kukryjska Agencja Prasowa rozpoczyna działalność

Od dziś Republika Kukrii posiada swój państwowy organ prasowy. Kukryjska Agencja Prasowa została założona, by przekazywać Państwu oficjalne i rzetelne informacje z Republiki Kukrii oraz oficjalne stanowiska władz kukryjskich na temat bieżących spraw w kraju i za granicą.

Będziemy przekazywali Państwu wiadomości na tematy polityczne w możliwie bezstronny sposób. Na łamach KAP znajdą się także informacje ze świata biznesu, kultury i sportu.

Mamy nadzieję, że nasz tytuł z dnia na dzień będzie zdobywał Państwa zaufanie. Liczymy na współpracę z Państwem. Wszelkie listy prosimy kierować na adres Republiki Kukrii cuqrie@gmail.com z dopiskiem „Kukryjska Agencja Prasowa”.

Jednocześnie informujemy, iż poszukujemy redaktorów i informatorów ze wszystkich stron Mikroświata. Propozycje współpracy prosimy nadsyłać na podany wyżej adres.

Mehmet Saraj,
Redaktor Naczelny